Przyjazny konkurs z bobrem

Moim zdaniem konkurs był trafiony tak samo jak hasłem i pomysłem. Zainteresowanie wzbudził slogan jak i plakat przedstawiający wizerunek golącego się bobra. Coś o czym się mówi musi być kontrowersyjne ponieważ nikt nie będzie go pamiętał. W przeciwieństwie do plakatu które jednocześnie śmieszy i zachęca do wzięcia udziału w konkursie. Widocznie dziekan krakowskiej uczelni nie podziela poczucia humoru studentów z uczelni. Ale tak to czasem bywa, że jak zrobisz coś fajnego to musisz kopnąć kogoś dużego w dupę żeby szczęście się do Ciebie uśmiechnęło. W tym wypadku nawet srogi kopniak w postaci plakatu nie pomógł. Chociaż szczerze nie wiem czemu plakaty musiały zniknąć i zostać zastąpione mniej “wulgarnymi” ponieważ żartobliwe określenie nie miało na celu seksualnego upokorzenia płci pięknej. Nie były poruszone żadne aspekty w których dominowałby sex. Plakaty były rozwieszone w środowisku studenckim więc mało kto spoza społeczności studenckiej miał styczność z tym “posterem”. “Konkurs na najmilszą studentkę uczelni krakowskiej reklamowano hasłem o goleniu bobra. Ponieważ to potoczne określenie golenia żeńskich narządów płciowych, zrobiła się zadyma. Pomysł hasła konkursu na najmilszą studentkę Akademii Pedagogicznej w Krakowie wydał się organizatorom oryginalny i bardzo zabawny. Dlatego na plakatach pojawiło się hasło: “Nie musisz golić bobra - liczy się wnętrze”. Zabawny bóbr na plakacie z maszynką do golenia nie zmylił tych, którzy znają znaczenie określenia “golenie bobra”. Jest to określenie dosyć znane choćby z tej przyczyny, że pojawiło się kilku filmach. Mówiąc krótko: chodzi o golenie (depilację) żeńskich narządów płciowych. Nie trzeba było długo czekać, aby część oburzonych studentek podniosło raban z powodu seksistowskiego hasła. Czyżby miłymi studentkami miały być tylko te, które golą sobie miejsca intymne? Na plakatach z bobrem pojawił się dopisek, pisany zapewne ręką obrażonej studentki: “Nie musisz codziennie męczyć węża, żeby być seksistą”, a część studentek określiła hasło jako wulgarne. Student który wymyślił prowokacyjne hasło, broni się. Nie chciał nikogo urazić. A poza tym zgłosiły się pierwsze studentki do konkursu. Jednak po rozmowie autora hasła z dziekanem, kontrowersyjne plakaty znikły. W ich miejsce pojawiły się nowe i nie ma na nich bobra. Pozostały dyskusje na temat: czy hasło o goleniu bobra było zabawne czy obraźliwe.” Obraźliwe mogą być sex randki, takie plakaty ? Nie sądzę…

About The Author

pozmac9

Other posts bypozmac9

Author's web site

11

11 2009

Leave a Reply